Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Reprezentacja Polski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Reprezentacja Polski. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 czerwca 2016

Szeroki skład reprezentacji Polski



Trener Mike Taylor ogłosił nazwiska 22 zawodników wybranych do szerokiego składu reprezentacji Polski. Do końca czerwca zostanie podana lista 18 graczy, którzy wezmą udział w obozie przygotowawczym w Wałbrzychu.

Reprezentacja Polski w lecie weźmie udział w kwalifikacjach do EuroBasketu, który w 2017 roku zostanie rozegrany na boiskach Finlandii, Izraela, Rumunii oraz Turcji. Rywalami Biało-Czerwonych w drodze do tego celu będą Białoruś, Estonia i Portugalia.

- Jestem bardzo podekscytowany perspektywą pracy z tymi zawodnikami i budowaniem zespołu. Naszym celem jest wygrać kwalifikacje i za rok znowu zagrać na Mistrzostwach Europy. Spędziłem dużo czasu analizując grę poszczególnych zawodników. Będzie kilku nowych graczy i nie mogę doczekać się pracy z nimi. Wierzę, ze kolejny raz uda nam się zbudować drużynę z której Polacy będą dumni - mówi trener reprezentacji Polski Mike Taylor.

Polacy rozpoczną przygotowania w Wałbrzychu już 23 lipca i będą tam przebywać przez dwa tygodnie. 6 i 7 sierpnia rozegrają dwa mecze towarzyskie z Holandią, uczestnikiem ostatnich mistrzostw Europy.

W sierpniu kadra weźmie udział w trzech turniejach towarzyskich. Od 12 do 14 sierpnia w Wiedniu zagra z Austrią, Słowenią i Szwecją, a tydzień później uda się do Niemiec, gdzie sprawdzi się na tle gospodarzy, Rosji oraz Finlandii. Nie zabraknie także spotkań sparingowych w Polsce. 24 i 25 sierpnia reprezentacja rozegra turniej z udziałem Gruzji, Szwecji oraz Belgii. Miejsce rozegrania tych meczów zostanie podane w późniejszym terminie.

13 uczestników Mistrzostw Europy w 2017 roku jest już znanych. Są to gospodarze: Finlandia, Izrael, Rumunia i Turcja, finaliści ostatniego EuroBasketu Hiszpania i Litwa, a także siedem zespołów, które będą brały udział w dodatkowych kwalifikacjach do Igrzysk Olimpijskich w Rio: Chorwacja, Czechy, Francja, Grecja, Łotwa, Serbia i Włochy.

27 pozostałych drużyn zostało podzielonych na siedem grup: sześć czterozespołowych i jedną trzyzespołową. Do EuroBasketu zakwalifikują się zwycięzcy grup oraz cztery najlepsze zespoły z drugich miejsc.



Szeroki skład reprezentacji Polski koszykarzy na rok 2016 (w nawiasie obecny lub ostatni klub, dalej liczba meczów i punktów w kadrze):

Rozgrywający:

Łukasz Koszarek (Stelmet BC Zielona Góra) – 144/922
Robert Skibniewski (Anwil Włocławek) – 85/312
A.J. Slaughter (Banvit, Turcja) – 17/160
Daniel Szymkiewicz (Rosa Radom) – 0/0

Obwodowi:

Karol Gruszecki (Stelmet BC Zielona Góra) – 16/70
Paweł Kikowski (King Wilki Morskie Szczecin) – 14/36
Michał Michalak (Polski Cukier Toruń) – 8/43
Jarosław Mokros (Energa Czarni Słupsk) – 4/7
Mateusz Ponitka (Stelmet BC Zielona Góra) – 54/394
Michał Sokołowski (Rosa Radom) – 2/3
Adam Waczyński (Río Natura Monbús Obradoiro, Hiszpania) – 86/654
Łukasz Wiśniewski (Polski Cukier Toruń) – 33/69
Przemysław Zamojski (Stelmet BC Zielona Góra) – 67/364
Jarosław Zyskowski (Polfarmex Kutno) – 0/0

Podkoszowi:

Aaron Cel (AS Monaco Basket, Francja) – 32/227
Aleksander Czyż (Giorgio Tesi Group Pistoia, Włochy) – 17/51
Tomasz Gielo (University of Mississippi, USA) – 18/55
Adam Hrycaniuk (Stelmet BC Zielona Góra) – 64/362
Maciej Lampe (Besiktas Stambuł, Turcja) – 49/656
Adam Łapeta (Lietuvos Rytas Wilno, Litwa) – 24/94
Paweł Leończyk (King Wilki Morskie Szczecin) – 15/81
Szymon Szewczyk (Stelmet BC Zielona Góra) – 84/650



Plan przygotowań reprezentacji Polski:

23.07 - 5.08 obóz przygotowawczy w Wałbrzychu
6 - 7.08 mecze w Wałbrzychu przeciwko Holandii
9 - 11.08 konsultacja szkoleniowa
12 - 14.08 turniej w Wiedniu, rywale: Austria, Słowenia, Szwecja
16 - 18.08 konsultacja szkoleniowa
19 - 21.08 turniej w Niemczech (Ulm), rywale: Niemcy, Rosja, Finlandia
24 - 25.08 dwudniowy turniej w Polsce z udziałem Gruzji, Szwecji, Belgii (miejsce turnieju zostanie podane w terminie późniejszym)


Terminarz kwalifikacji do EuroBasketu 2017:

Polska - Portugalia - środa, 31 sierpnia 2016 r.
Białoruś - Polska - sobota, 3 września 2016 r.
Polska - Estonia - środa, 7 września 2016 r.
Portugalia - Polska - sobota, 10 września 2016 r.
Polska - Białoruś - środa, 14 września 2016 r.
Estonia - Polska - sobota, 17 września 2016 r.

piątek, 5 lutego 2016

Legenda polskiej koszykówki kończy karierę



Jedna z najlepszych koszykarek w historii polskiej i trójmiejskiej koszykówki – Agnieszka Bibrzycka postanowiła zakończyć karierę sportową. Wielokrotna reprezentantka Polski o swojej decyzji poinformowała tuż po zwycięskim meczu 76:74 Basketu 90 Gdynia nad drużyną Energa Toruń.

34-letnia zawodniczka zamierzała zakończyć karierę już w zeszłym roku, kiedy to żegnała się z klubem Fenerbahce Stambuł. Ale za namową działaczy gdyńskiego klubu oraz byłej koleżanki z parkietu, a obecnie trenerki Basketu – Katarzyna Dydek zdecydowała się na kontynuowanie swojej wieloletniej przygody z koszykówką. Głównymi zadaniem Agnieszki w nowym / starym klubie było ponowne przyciągnięcie kibiców, wspólna odbudowa klubu oraz wspieranie swoim doświadczeniem młodsze zawodniczki z zespołu. Jednak z powodów osobistych była reprezentantka Polski zmuszona była definitywnie zakończyć swoją karierę sportową. Na tą decyzję znaczący wpływ miał fakt, że Agnieszka spodziewa się drugiego dziecka i dalsze wyczynowe uprawianie sportu mogłoby zagrozić jej oraz dziecku.

Agnieszka Bibrzycka jest wychowanką MOSM Bytom, ale największe sukcesy na polskich parkietach święciła z klubem Lotos VBW Clima Gdynia. Popularna „Biba” występowała w gdyńskim klubie w latach 2001-2006 i zdobyła z nim aż cztery tytuły mistrza Polski (2002, 2003, 2004, 2005). W 2002 oraz 2004 roku jako czołowa zawodniczka Lotosu zdobyła wicemistrzostwo Euroligi. Natomiast w 2003 roku w prestiżowym plebiscycie włoskiej gazety, La Gazzetta dello Sport została okrzyknięta najlepszą koszykarką roku w Europie. Po za sukcesami w naszym kraju Bibrzycka była także czołową zawodniczą zagranicznych klubów. W sezonie 2006/2007 w barwach Spartaka Moskwa zdobyła mistrzostwo Rosji oraz mistrzostwo Euroligi. W latach 2004-2006 reprezentowała barwy San Antonio Silver Star (WNBA). Zaś w 2013 roku sięgnęła po swój ostatni tytuł mistrzowski z zespołem Fenerbahce Stambuł.

Jako reprezentantka naszego kraju zdobyła brązowy medal mistrzostw Europy juniorek w 2000 roku oraz uczestniczyła w czterech turniejach mistrzostw Europy seniorek (2001, 2003, 2005, 2009).


Pomimo 34-lat w obecnym sezonie Agnieszka Bibrzycka była czołową zawodniczką Basketu 90 Gdynia oraz całej Tauron Basket Ligi Kobiet. Ze średnią 16,2 punktu na mecz była jedyną Polką w pierwszej dziesiątce najlepszych punktujących zawodniczek tego sezonu. Natomiast jej znakomita gra miała znaczący wpływ na to, że Basket 90 Gdynia obecnie zajmuje – wysokie – trzecie miejsce w ligowej tabeli.  

Kariera:
2001–2006      Lotos Gdynia
2004–2006      San Antonio Silver Stars
2006–2007      Spartak Moskwa
2007–2011      UMMC Jekaterynburg
2012                CCC Polkowice
2012–2015      Fenerbahçe SK
2015–2016      Basket 90 Gdynia



P.S. Nie wiem jak wy, ale ja będę bardzo tęsknił za popularną „Bibą”…




  

piątek, 4 września 2015

Wszystko, co wiem o reprezentacji Polski przed EuroBasketem



Rozpoczynający się jutro EuroBasket będzie piątym kolejnym tego typu turniejem dla naszej reprezentacji. Wcześniejsze nie najlepiej kończyły się dla biało-czerwonych. Wielu twierdzi, że zbliżająca się impreza będzie przełomowa dla polskiej koszykówki. Ja niestety jestem zupełnie innego zdania…

Nazwiska nie grają

Mike Taylor swoimi tegorocznymi powołaniami chyba nikogo nie zaskoczył. Oczywiście wielu domagało się Michała Ignerskiego, który miał za sobą świetny sezon w silnej lidze francuskiej. Ale chyba wszyscy pamiętamy, że po klęsce przed dwoma laty Ignerski zrezygnował z gry w reprezentacji. Ja jednak miałem drobne zastrzeżenia do ostatecznej 16-stki, którą wybrał Taylor – klik.

Osobiście brakowało mi Macieja Lampe. Z jednego prostego powodu – moim zdaniem Lampe to najlepszy ofensywnie podkoszowy jakim dysponujemy. Ani Gortat, ani Kulig, ani Cel a tym bardziej Czyż nie dysponują takim szerokim repertuarem ofensywnym. Jednak z drugiej strony rozumiem dlaczego zabrakło go w finalnym składzie kadry. Po pierwsze już rok temu nie porozumiał się z Taylorem i nie jest tajemnicą, że obaj panowie średnio za sobą przepadają. Po drugie w 2013 roku współpraca na linii Lampe – Gortat nie wyglądała najlepiej. W przeciwieństwie do 2009 roku, ale wtedy jeszcze pozycja Gortat nie była taka silna, ani w kadrze, ani w środowisku koszykarskim. Obecność Lampego mogłaby tylko zaburzyć hierarchie w zespole.

W mojej ocenie wymieniłbym także Przemysława Zamojskiego na Michała Chylińskiego, ale tu decyzja Taylora również jest uzasadniona. Zamojski jest dużo bardziej atletycznym zawodnikiem, co ceni sobie trener. Chyliński natomiast przybył na zgrupowanie z drobnymi urazami i nie grał w zeszłorocznych eliminacjach. W stosunku do wymiany Berishy na Skibniewskiego sprawa jest raczej jasna. Dardan chciał być czołowym zawodnikiem, nie jednym z wielu i nie mógł się z tym pogodzić. Zaś dla Skibniewskiego samo powołanie oraz możliwość uczestniczenia w kolejnym EuroBaskecie to olbrzymie wyróżnienie i wielki honor.

Czytelna rotacja

Jedno jest pewne – Mike Taylor nie zaskoczy naszych rywali żadną skomplikowaną rotacją. Kto oglądał chociażby jeden mecz podczas Bydgoszcz Basket Cup wie jak Amerykanin rotuje składem. Pierwsza piątka naszego zespołu przedstawia się tak: A.J. Slaughter, Adam Waczyński, Mateusz Ponitka, Damian Kulig oraz Marcin Gortat. Naturalnymi ich zmiennikami będą odpowiednio: Łukasz Koszarek, Przemysław Zamojski, Karol Gruszecki, Aaron Cel oraz Przemysław Karnowski.

Olek Czyż w zależności od przeciwnika będzie wchodził na kilka minut na parkiet zarówno na pozycję silnego skrzydłowego jak i centra. Robert Skibniewski natomiast nie ma wielkich szans na minuty podczas EuroBasketu. Po pierwsze mocno odstaje od poziomu jaki prezentują Slaughter oraz Koszarek. Po drugie dołączył do kardy najpóźniej i docelowo nawet nie miał się w niej znaleźć. Jedyną szansą na minuty Skiby będzie gra w duecie ze Slaugtherem, ale tego Taylor nawet nie testował w Bydgoszczy.

Gortat to za mało

W zeszłorocznych eliminacjach gra reprezentacji Polski nie była oparta na jednym konkretnym zawodniku. Mike Taylor skupiał się raczej na zespołowej grze ofensywnej oraz twardej defensywie. 
Efekt był bardzo dobry, ponieważ z pierwszego miejsca w grupie awansowaliśmy na EuroBasket.

W tym roku jest już zupełnie inaczej. Główną częścią taktyki ofensywnej jest Marcin Gortat. Pick and roll gramy praktycznie tylko z Gortatem. Mimo, że Karnowski i Kulig równie dobrze odnajdują się w tego typu akcjach. Karnowski skupia się głównie na akcjach izolacyjnych na pozycji low post. Kulig natomiast szuka sobie miejsca na obwodzie oraz za plecami Gortata przy linii końcowej. Ostatni nasz podkoszowy – Aaron Cel rzuty oddaje tylko z dalekiego dystansu i dystansu. Olek Czyż zaś zazwyczaj atakuje obręcz w drugie tempo i tam szuka okazji do poprawienia swoich zdobyczy punktowych.

Z obwodowymi niestety jest jeszcze gorzej. Oglądając mecze w Bydgoszczy miałem ogromny żal do Taylora, jeśli chodzi o kwestę Adama Waczyńskiego. W poprzednim sezonie ligi hiszpańskiej pochodzący z Torunia rzucający obrońca był typowym strzelcem. Wychodził po dwóch, a czasem nawet trzech zasłonach i rzucał. Obiektywnie trzeba przyznać, że całkiem nieźle mu to wychodziło. Jednak w taktyce Amerykanina brakuje tego typu zagrywek, po których Waczyński mógłby w pełnej krasie zaprezentować swoje umiejętności. W podobnych akcjach idealnie odnalazłby się także jego zmiennik, czyli Przemysław Zamojski. Moim zdaniem Taylor nie do końca wykorzystuje również A.J. Slaghtera, którego pamiętam jeszcze ze spotkań euroligowych. Tam miał dużo więcej miej swobody do minięcia oraz do rzutu za trzy punkty. W kadrze natomiast zmuszony się jest notorycznej gry pick and roll. Jak pozostali? Karol Gruszecki to typowy gracz od zadań specjalnych – na parkiecie praktycznie zawsze się odnajdzie. Problemów z wykreowaniem sobie czystej pozycji nie ma także Mateusz Ponitka, który jest na tyle atletycznym graczem, że trudno go upilnować każdemu przeciwnikowi.

Nie chcę być pesymistą, ale przed dwoma laty Dirk Bauermann również całą ofensywną taktykę podporządkował pod Marcina Gortat. I sami wiemy jaki był tego efekt… Niestety, ale Marcin Gortat nigdy nie był maszynką do zdobywania punktów, a swoją grę i karierę w NBA głównie zawdzięcza świetnej defensywie. Dlatego bezgraniczne zaufanie do Gortat w akacjach ofensywnych jest bardzo ryzykowne.

Nie popadajmy w hura optymizm

Może będę osamotniony, ale wcale nie jestem pozytywnie nastawiony do tych mistrzostw. I to nie dlatego, że nie wierzę w siłę naszej kadry. Ale pamiętam moje ogromne rozczarowanie z przed dwóch lat. Wtedy tzn. „balonik” był napompowany do niebotycznych rozmiarów. Przed obecnymi przygotowaniami dziennikarze przestrzegali, że nie popełnią tego samego błędu co dwa lata temu. Jednak zbyt długo nie wytrzymali i po pierwszych zwycięstwach „balonik” zaczął powoli rosnąć. Może nie ma on tak niebotycznych rozmiarów, co w 2013 roku, ale też jest spory. Dlatego ja zostanę ostrożny w ocenie szans naszych rodaków we Francji. Oczywiście marzy mi się sukces, jakim byłby chociażby awans do Rio. Jednakże z drugiej strony zdaję sobie sprawę, w jakim obecnym miejscu jest polska koszykówka.

Marcin Gortat podbił NBA. Przemek Karnowski i Mateusz Ponitka już pukali do bram najlepszej ligi na świecie, ale wciąż mają małą szansę na grę w NBA. Adam Waczyński jest kluczowym zawodnikiem średniaka ligi hiszpańskiej. Damian Kulig po rewelacyjnym sezonie wybrał średniaka ligi tureckiej. Aaron Cel będzie reprezentował barwy beniaminka ligi francuskiej. Natomiast najgorętszy wolny zawodnik Tauron Basket Ligii – Karol Gruszecki wybrał Stelmet Zielona Góra, gdzie spotka się z Łukaszem Koszarkiem, Mateuszem Ponitką oraz Przemysławem Zamojskim, by walczyć w Eurolidze o dwa a może nawet trzy zwycięstwa w koszykarskiej Lidze Mistrzów. Bo już dawno zapomnieliśmy, że można wyjść z grupy w Eurolidze i tylko statystujemy gigantom, a nawet średniakom na Starym Kontynencie.

Niestety, ale takie są realia i nie ma sensu tego zbytnio koloryzować i samemu się oszukiwać, że mamy bardzo silny zespół. Aktualnie jesteśmy europejskim przeciętniakiem. Od 2007 roku tylko raz wygraliśmy mecz otwarcia na EuroBaskecie. A miało to miejsce w 2009 roku kiedy we Wrocławiu pokonaliśmy 90:78 Bułgarię. Natomiast nas bilans biorąc pod uwagę turnieje w latach 2007-2013 wynosi 5-14. Takie niestety są fakty… Dlatego ja wcale nie liczę na awans reprezentacji Polski z grupy, co więcej wątpię nawet w to, czy uda nam się pokonać mocno osłabioną Bośnię i Hercegowinę w meczu otwarcia. A to z jednego prostego powodu –  wolę się miło rozczarować niż zupełnie się zawieść.

Ale mimo wszystko #dawajPolska



Zobacz także: