piątek, 4 września 2015

Wszystko, co wiem o reprezentacji Polski przed EuroBasketem



Rozpoczynający się jutro EuroBasket będzie piątym kolejnym tego typu turniejem dla naszej reprezentacji. Wcześniejsze nie najlepiej kończyły się dla biało-czerwonych. Wielu twierdzi, że zbliżająca się impreza będzie przełomowa dla polskiej koszykówki. Ja niestety jestem zupełnie innego zdania…

Nazwiska nie grają

Mike Taylor swoimi tegorocznymi powołaniami chyba nikogo nie zaskoczył. Oczywiście wielu domagało się Michała Ignerskiego, który miał za sobą świetny sezon w silnej lidze francuskiej. Ale chyba wszyscy pamiętamy, że po klęsce przed dwoma laty Ignerski zrezygnował z gry w reprezentacji. Ja jednak miałem drobne zastrzeżenia do ostatecznej 16-stki, którą wybrał Taylor – klik.

Osobiście brakowało mi Macieja Lampe. Z jednego prostego powodu – moim zdaniem Lampe to najlepszy ofensywnie podkoszowy jakim dysponujemy. Ani Gortat, ani Kulig, ani Cel a tym bardziej Czyż nie dysponują takim szerokim repertuarem ofensywnym. Jednak z drugiej strony rozumiem dlaczego zabrakło go w finalnym składzie kadry. Po pierwsze już rok temu nie porozumiał się z Taylorem i nie jest tajemnicą, że obaj panowie średnio za sobą przepadają. Po drugie w 2013 roku współpraca na linii Lampe – Gortat nie wyglądała najlepiej. W przeciwieństwie do 2009 roku, ale wtedy jeszcze pozycja Gortat nie była taka silna, ani w kadrze, ani w środowisku koszykarskim. Obecność Lampego mogłaby tylko zaburzyć hierarchie w zespole.

W mojej ocenie wymieniłbym także Przemysława Zamojskiego na Michała Chylińskiego, ale tu decyzja Taylora również jest uzasadniona. Zamojski jest dużo bardziej atletycznym zawodnikiem, co ceni sobie trener. Chyliński natomiast przybył na zgrupowanie z drobnymi urazami i nie grał w zeszłorocznych eliminacjach. W stosunku do wymiany Berishy na Skibniewskiego sprawa jest raczej jasna. Dardan chciał być czołowym zawodnikiem, nie jednym z wielu i nie mógł się z tym pogodzić. Zaś dla Skibniewskiego samo powołanie oraz możliwość uczestniczenia w kolejnym EuroBaskecie to olbrzymie wyróżnienie i wielki honor.

Czytelna rotacja

Jedno jest pewne – Mike Taylor nie zaskoczy naszych rywali żadną skomplikowaną rotacją. Kto oglądał chociażby jeden mecz podczas Bydgoszcz Basket Cup wie jak Amerykanin rotuje składem. Pierwsza piątka naszego zespołu przedstawia się tak: A.J. Slaughter, Adam Waczyński, Mateusz Ponitka, Damian Kulig oraz Marcin Gortat. Naturalnymi ich zmiennikami będą odpowiednio: Łukasz Koszarek, Przemysław Zamojski, Karol Gruszecki, Aaron Cel oraz Przemysław Karnowski.

Olek Czyż w zależności od przeciwnika będzie wchodził na kilka minut na parkiet zarówno na pozycję silnego skrzydłowego jak i centra. Robert Skibniewski natomiast nie ma wielkich szans na minuty podczas EuroBasketu. Po pierwsze mocno odstaje od poziomu jaki prezentują Slaughter oraz Koszarek. Po drugie dołączył do kardy najpóźniej i docelowo nawet nie miał się w niej znaleźć. Jedyną szansą na minuty Skiby będzie gra w duecie ze Slaugtherem, ale tego Taylor nawet nie testował w Bydgoszczy.

Gortat to za mało

W zeszłorocznych eliminacjach gra reprezentacji Polski nie była oparta na jednym konkretnym zawodniku. Mike Taylor skupiał się raczej na zespołowej grze ofensywnej oraz twardej defensywie. 
Efekt był bardzo dobry, ponieważ z pierwszego miejsca w grupie awansowaliśmy na EuroBasket.

W tym roku jest już zupełnie inaczej. Główną częścią taktyki ofensywnej jest Marcin Gortat. Pick and roll gramy praktycznie tylko z Gortatem. Mimo, że Karnowski i Kulig równie dobrze odnajdują się w tego typu akcjach. Karnowski skupia się głównie na akcjach izolacyjnych na pozycji low post. Kulig natomiast szuka sobie miejsca na obwodzie oraz za plecami Gortata przy linii końcowej. Ostatni nasz podkoszowy – Aaron Cel rzuty oddaje tylko z dalekiego dystansu i dystansu. Olek Czyż zaś zazwyczaj atakuje obręcz w drugie tempo i tam szuka okazji do poprawienia swoich zdobyczy punktowych.

Z obwodowymi niestety jest jeszcze gorzej. Oglądając mecze w Bydgoszczy miałem ogromny żal do Taylora, jeśli chodzi o kwestę Adama Waczyńskiego. W poprzednim sezonie ligi hiszpańskiej pochodzący z Torunia rzucający obrońca był typowym strzelcem. Wychodził po dwóch, a czasem nawet trzech zasłonach i rzucał. Obiektywnie trzeba przyznać, że całkiem nieźle mu to wychodziło. Jednak w taktyce Amerykanina brakuje tego typu zagrywek, po których Waczyński mógłby w pełnej krasie zaprezentować swoje umiejętności. W podobnych akcjach idealnie odnalazłby się także jego zmiennik, czyli Przemysław Zamojski. Moim zdaniem Taylor nie do końca wykorzystuje również A.J. Slaghtera, którego pamiętam jeszcze ze spotkań euroligowych. Tam miał dużo więcej miej swobody do minięcia oraz do rzutu za trzy punkty. W kadrze natomiast zmuszony się jest notorycznej gry pick and roll. Jak pozostali? Karol Gruszecki to typowy gracz od zadań specjalnych – na parkiecie praktycznie zawsze się odnajdzie. Problemów z wykreowaniem sobie czystej pozycji nie ma także Mateusz Ponitka, który jest na tyle atletycznym graczem, że trudno go upilnować każdemu przeciwnikowi.

Nie chcę być pesymistą, ale przed dwoma laty Dirk Bauermann również całą ofensywną taktykę podporządkował pod Marcina Gortat. I sami wiemy jaki był tego efekt… Niestety, ale Marcin Gortat nigdy nie był maszynką do zdobywania punktów, a swoją grę i karierę w NBA głównie zawdzięcza świetnej defensywie. Dlatego bezgraniczne zaufanie do Gortat w akacjach ofensywnych jest bardzo ryzykowne.

Nie popadajmy w hura optymizm

Może będę osamotniony, ale wcale nie jestem pozytywnie nastawiony do tych mistrzostw. I to nie dlatego, że nie wierzę w siłę naszej kadry. Ale pamiętam moje ogromne rozczarowanie z przed dwóch lat. Wtedy tzn. „balonik” był napompowany do niebotycznych rozmiarów. Przed obecnymi przygotowaniami dziennikarze przestrzegali, że nie popełnią tego samego błędu co dwa lata temu. Jednak zbyt długo nie wytrzymali i po pierwszych zwycięstwach „balonik” zaczął powoli rosnąć. Może nie ma on tak niebotycznych rozmiarów, co w 2013 roku, ale też jest spory. Dlatego ja zostanę ostrożny w ocenie szans naszych rodaków we Francji. Oczywiście marzy mi się sukces, jakim byłby chociażby awans do Rio. Jednakże z drugiej strony zdaję sobie sprawę, w jakim obecnym miejscu jest polska koszykówka.

Marcin Gortat podbił NBA. Przemek Karnowski i Mateusz Ponitka już pukali do bram najlepszej ligi na świecie, ale wciąż mają małą szansę na grę w NBA. Adam Waczyński jest kluczowym zawodnikiem średniaka ligi hiszpańskiej. Damian Kulig po rewelacyjnym sezonie wybrał średniaka ligi tureckiej. Aaron Cel będzie reprezentował barwy beniaminka ligi francuskiej. Natomiast najgorętszy wolny zawodnik Tauron Basket Ligii – Karol Gruszecki wybrał Stelmet Zielona Góra, gdzie spotka się z Łukaszem Koszarkiem, Mateuszem Ponitką oraz Przemysławem Zamojskim, by walczyć w Eurolidze o dwa a może nawet trzy zwycięstwa w koszykarskiej Lidze Mistrzów. Bo już dawno zapomnieliśmy, że można wyjść z grupy w Eurolidze i tylko statystujemy gigantom, a nawet średniakom na Starym Kontynencie.

Niestety, ale takie są realia i nie ma sensu tego zbytnio koloryzować i samemu się oszukiwać, że mamy bardzo silny zespół. Aktualnie jesteśmy europejskim przeciętniakiem. Od 2007 roku tylko raz wygraliśmy mecz otwarcia na EuroBaskecie. A miało to miejsce w 2009 roku kiedy we Wrocławiu pokonaliśmy 90:78 Bułgarię. Natomiast nas bilans biorąc pod uwagę turnieje w latach 2007-2013 wynosi 5-14. Takie niestety są fakty… Dlatego ja wcale nie liczę na awans reprezentacji Polski z grupy, co więcej wątpię nawet w to, czy uda nam się pokonać mocno osłabioną Bośnię i Hercegowinę w meczu otwarcia. A to z jednego prostego powodu –  wolę się miło rozczarować niż zupełnie się zawieść.

Ale mimo wszystko #dawajPolska



Zobacz także:







   

EuroBasket 2015: Grupa D



Grupa D dla wielu wydaje się mało interesująca. Występować w niej będzie tylko jedna potęga europejskiej koszykówki, czyli reprezentacja Litwy. Reszta to raczej przyzwoici średniacy na arenie europejskiej, co tylko prognozuje niezwykle wyrównane i zacięte pojedynki.

Reprezentacja Łotwy po raz pierwszy będzie gospodarzem EuroBasketu. Więc kibice tamtejszej kadry z niecierpliwością czekają na start turnieju oraz pierwszy spory sukces swoich ulubieńców. Niestety, ale o medalu Łotysze mogą raczej zapomnieć. W ich zasięgu jak najbardziej jest awans do fazy pucharowej, ale w obecnej sytuacji kadrowej raczej mało prawdopodobne, by zdołali zgrać chociażby w ćwierćfinale. A to wszystko za sprawą tego, że w imprezie nie wystąpi ich największa gwiazda – Kristaps Porzingis. Czwarty numer tegorocznego draftu NBA niestety, ale musiał zrezygnować z udziału w kadrze w tym roku, czym mocno rozczarował swoich sympatyków. Jednak bez niego Łotysze nadal mają spore szanse na awans z grupy. Tym bardziej, że będą występować przed własną publicznością. Łotysze to bardzo doświadczony oraz nieprzyjemny przeciwnik, o czym dobitnie przekonała się chociażby reprezentacja Polski. Liderami mentalnymi zespołu są najbardziej doświadczeni zawodnicy. Znany m.in. z występów w naszej lidze Janis Blums oraz Kristaps Janicenoks. Do tego bardzo solidni podkoszowi: Ronaldas Freimanis i Kaspars Berzins. A także wchodzący z ławki niezwykle groźny strzelec, Darius Bertans.



Murowanym kandydatem do awansu z grupy D jest natomiast Litwa, która w Rydze i być może później w Lille będzie bronić srebrnych krążków wywalczonych przed dwoma laty. Jednak na tegoroczny turniej Litwini przybywają w teoretycznie dużo słabszym zestawieniu kadrowym, niż miało to miejsce na Słowenii. Zabraknie m.in. znanego z polskiej ligi Donatasa Motiejunasa oraz największej gwiazdy reprezentacji w ostatnich latach, czyli Linasa Kleizy. Nie zabraknie natomiast podstawowego centra Toronto Raptors, Jonasa Valanciunasa. Swoich kibiców nie zawiedli także: Mantas Kalnietis, Jonas Maciulis oraz już 35-letni Robertas Javtokas. Po kilku latach do reprezentacji wraca również nazwisko Sabonis. Syn legendy litewskiej koszykówki – Domantas Sabonis ma być tym powiem młodości w zespole trenera, Jonasa Kazlauskasa.


Do Rygi w mieszanych nastrojach z pewnością jadą Ukraińcy. Po sukcesie na poprzednim EuroBaskecie (6. miejsce) ten turniej miał należeć właśnie do nich. Niestety, ale nienajlepsza sytuacja polityczna na Ukrainie zmusiła FIBA do zmiany organizatora. Mimo to warto zwrócić uwagę na reprezentacje Ukrainy. Ponieważ jest to bardzo solidny zespół. Ich głównym atutem są świetne warunki fizyczne. Cała plejada podkoszowych z Maksymem Korniyenko na czele. Do tego niezwykle atletyczni obwodowi, tacy jak: Oleksandr Lypovyy, Maskym Pustozonov oraz Olexand Sizov.   

Wielu koszykarskich ekspertów uważa, że „czarnym koniem” tegorocznego EuroBasketu będzie reprezentacja Czech. I trzeba im przyznać, że mają sporo racji. Ponieważ Czesi w swoim zespole mają praktycznie wszystko. Europejskie gwiazdy – Tomas Satoransky i Jan Vesely. Solidni podkoszowi – Petr Benda i Patrik Auda. Ogrom doświadczenia – Lubos Barton i Jiri Welsch. A także bardzo przyzwoici obwodowi – Pavel Pumprla, Blake Schilb i David Jelinek. Takiego potencjału naprawdę bardzo trudno nie wykorzystać.


Za walki o awans z grupy na pewno nie zrezygnują Belgowie. Trener Eddy Casteels do Rygi zabrał wszystkich swoich najlepszych zawodników. Gwiazdą zespołu jest super strzelec Matt Lojeski. Prawą ręką trenera na pakiecie będzie niezwykle doświadczony Sam Van Rossom. Pod koszem ikonę reprezentacji, Axela Hervelle’a wspierać będą Kevin Tumba oraz Maxime De Zeeuw. Zaś na obwodzie spustoszenie będzie siać wszędobylski, Jonathan Tabu.

Teoretycznie najsłabszym zespołem grupy D jest reprezentacja Estonii. Ale oni też nie są zupełnie bez szans. Tym bardziej, że ich rywale nie są europejskimi potęgami. Zdecydowanie najbardziej rozpoznawalnym zawodnikiem kadry Estonii jest skrzydłowy Kristjan Kangur, który od ładnych kilku lat jest czołowym graczem ligi włoskiej. Jednak w przed turniejowych sparingach błyszczał głównie Siim-Sander Vane oraz syn trenera Tane Sokk.


Łotwa

PG – Janis Strelnieks (26 lat, 191 cm, Brose)
SG – Janis Blums (33 lata, 191 cm, Panathinaikos)
SF – Kristaps Janicenoks (32 lata, 196 cm, Ventspils)
PF – Ronaldas Freimanis (27 lat, 210 cm, Unics)
C – Kaspars Berzins (30 lat, 213 cm, Krasnie)
Trener: Ainars Bagatskis
Kluczowy rezerwowy: Darius Bertans
Wielka nadzieja: Ingus Jakovics
EuroBaskt 2013: 11. miejsce
Ranking FIBA: 38

Litwa

PG – Mantas Kalnietis (29 lat, 195 cm, Lokomotiv)
SG – Renaldas Seibutis (30 lat, 196 cm, Darussafaka)
SF – Jonas Maciulis (30 lat, 198 cm, Real)
PF – Paulius Jankunas (31 lat, 205 cm, Zalgiris)
C – Jonas Valanciunas (23 lata, 213 cm, Raptors)
Trener: Jonas Kazlauskas
Kluczowy rezerwowy: Mindaugas Kuzminskas
Wielka nadzieja: Domantas Sabonis  
EuroBaskt 2013: 2. miejsce
Ranking FIBA: 4  

Ukraina

PG – Jerome Randle (28 lat, 175 cm, Eskisehir)
SG – Oleksandr Lypovyy (24 lata, 200 cm, Budivelnyk)
SF – Maksym Pustozonov (28 lat, 200 cm, Budivelnyk)
PF – Maksym Korniyenko (28 lat, 204 cm, Polski Cukier)
C – Kyrylo Fesenko (29 lat, 216 cm, Lokomotiv)
Trener: Yevgen Murzin
Kluczowy rezerwowy: Oleksandr Mishula
Wielka nadzieja: Artem Pustavyi
EuroBaskt 2013: 6. miejsce
Ranking FIBA: 40

Czechy

PG – Tomas Satoransky (24 lata, 201 cm, Barcelona)
SG – Pavel Pumprla (29 lat, 198 cm, Rio Natura)
SF – Blake Schilb (32 lata, 198 cm, Galatasaray)
PF – Jan Vesely (25 lat, 213 cm, Fenerbahce)
C – Petr Benda (33 lata, 206 cm, CEZ Nymburg)
Trener: Ronen Ginzburg
Kluczowy rezerwowy: Lubos Barton
Wielka nadzieja: Tomas Satoransky
EuroBaskt 2013: 13. miejsce
Ranking FIBA: 49

Belgia

PG – Sam Van Rossom (29 lat, 188 cm, Valencia)
SG – Jonathan Tabu (30 lat, 188 cm, Fuenlabrada)
SF – Matt Lojeski ( 30 lat, 198 cm, Olympiacos)
PF – Axel Hervelle (32 lata, 204 cm, Bilbao)
C – Kevin Tumba (24 lata, 206 cm, Spirou)
Trener: Eddy Casteels
Kluczowy rezerwowy: Maxime De Zeeuw
Wielka nadzieja: Pierre-Antoine Gillet  
EuroBaskt 2013: 9. miejsce
Ranking FIBA: 51

Estonia

PG – Timo Sokk (26 lat, 183 cm, Dynamo)
SG – Gregor Arbat (32 lata, 195 cm, Kalev)
SF – Siim-Sander Vene (25 lat, 201 cm, Zalgiris)
PF – Kristjan Kangur (33 lata, 201 cm, Openjobmetis)
C – Reinar Hallik (31 lat, 208 cm, Tarvas)
Trener: Tiit Sokk
Kluczowy rezerwowy: Rain Veideman
Wielka nadzieja: Simm-Sander Vene
EuroBaskt 2013: Brak
Ranking FIBA: -  



Zobacz także:





czwartek, 3 września 2015

EuroBasket 2015: Grupa C


Reprezentacja Chorwacji w końcu doczekała się turnieju mistrzowskiego w swoim kraju. Z powodu nienajlepszej sytuacji politycznej na Ukrainie, EuroBasket zawita właśnie do stolicy Chorwacji. W grupie C, w Zagrzebiu zdecydowanym faworytem będą właśnie gospodarze, którzy do gry zmobilizowali wszystkich swoich najlepszych zawodników. Drużyna z Bałkanów to idealne połączenie doświadczenia z młodzieżą. Trener Velimir Perasovic ma do dyspozycji przede wszystkim największy europejski talent ostatnich lat, czyli piąty numer tegorocznego draftu NBA – Mario Hezonje. Rok starszego i nie mniej utalentowanego Dario Sarica, a także kluczowego zawodnika Brooklyn Nets, Bojana Bogdanovica oraz podstawowego środkowego FC Barcelony, Ante Tomica. Wszyscy oni już grają, bądź w najbliższej przyszłości będą występować na parkietach najlepszej ligi na świecie i mają poprowadzić Chorwację do wielkiego sukcesu. Jednak w tej niemalże idealnej układance brakuje jednego bardzo istotnego puzzla. A mianowicie – rozgrywającego. Roko-Leni Ukic od kilku lat prezentuje się dużo poniżej oczekiwać, a jego następców nie widać. Przed dwoma laty na EuroBaskecie kreowaniem akcji zajmował się naturalizowany Dante Draper. Rok temu na mistrzostwach świata Oliver Lafayette. Natomiast w tym roku Chorwaci będą musieli sobie poradzić bez wzmocnień zza oceanu.


Najgroźniejszymi rywalami Chorwacji wydają się drużyny Grecji oraz Słowenii. Grecy od kilku lat mocno zawodzą swoich kibiców, kończąc kolejne wielkie turnieje na odległych miejscach. Jednak w tym roku ma być zupełnie inaczej. A o sukces Grecji ma zadbać ledwie 21-letni Giannis Antetokounmpo. Wchodzącą gwiazdę Milwaukee Bucks mają wspierać również inni przedstawiciele najlepszej ligi na świecie, czyli Kostas Koufos, Nick Calathes oraz Kostas Papanikolaou. Do tego czołowi gracze Euroligi – Vassilis Spanoulis, Georgios Printezis, Nikos Zisis i Stratos Perperoglou. Drużynę trenera Katsikarisa z pewnością stać na wywalczenie medalu na tegorocznym EuroBaskecie.


Słoweńcy natomiast po zeszłorocznym turnieju, którego byli gospodarzem przybywają do Zagrzebia bez większej presji. W ich szeregach zabranie niestety największej gwiazdy drużyny, czyli Gorana Dragica. Ale pod jego nieobecność ciężar odpowiedzialności za wynik kadry postara się wziąć na siebie jego młody brat Zoran, którego będą wspierać doświadczeni zawodnicy tacy jak: Uros Slokar, Jure Balazic czy naturalizowany Bryant Dunston. Słoweńcy zawsze byli bardzo nieprzyjemnym przeciwnikiem i na tegorocznym EuroBaskecie na pewno nie będzie inaczej.

W czołowej trójce grupy C z pewnością będą chcieli namieszać Gruzini, którzy przybywają do Chorwacji w niezwykle silnym zestawieniu kadrowym. Oczywiście jak co roku główną twarzą reprezentacji jest Zaza Pachulia. Jednak warto pamiętać, że reprezentacja Gruzji to nie tylko center Dallas Mavericks. Od lat w czołowych klubach europejskich występują m.in. Manuchar Markoishvili, Viktor Sanikidze, Giorgi Shermadini czy też były gracz Brooklyn Nets, Tornike Shengelia. W dodatku na pozycji rozgrywającego będzie występował naturalizowany Jacob Pullen oraz Giorgi Tsintsadze, który do dziś śni się po nocach Łukaszowi Koszarkowi. Ekipa znad Kaukazu naprawdę może sporo namieszać na tegorocznym EuroBaskecie i okazać się największą niespodzianką tej imprezy. 


Wielką zagadką grupy C jest ekipa Macedonii. W 2011 roku byli wielkim odkryciem na EuroBaskiecie na Litwie. Jednak przed dwoma laty zupełnie zawiedli. A w tym roku niestety ich losy mogą być podobne. Tym bardziej, że z udziału w imprezie zrezygnowały ikony reprezentacji w ostatnich latach. Obecnie ich największą gwiazdą jest Bojan Trajkovski, który w zeszłym sezonie zupełnie nie poradził sobie na parkietach Tauron Basket Ligi.

W niewdzięcznej roli outsidera całego turnieju stawiani są Holendrzy, których awans na EuroBasket był niemałą niespodzianką. Ale może Henk Noel i spółka udowodnią wszystkim, że ich awans nie był przypadkowy i postawią ciężkie warunki swoim rywalom.  


Chorwacja

PG – Krunoslav Simon (30 lat, 197 cm, Armani)
SG -  Bojan Bogdanovic (26 lat, 200 cm, Nets)
SF – Mario Hezonja (20 lat, 201 cm, Magic)
PF – Dario Saric (21 lat, 208 cm, EFES)
C – Ante Tomic (28 lat, 217 cm, Barcelona)
Trener: Velimir Perasovic
Kluczowy rezerwowy: Luka Zoric
Wielka nadzieja: Mario Hezonja
EuroBasket 2013: 4. miejsce
Ranking FIBA: 12

Grecja

PG – Nick Calathes (26 lat, 197 cm, Grizzlies)
SG – Vassilis Spanoulis (33 lata, 192 cm, Olympiacos)
SF – Giannis Antetokunmpo (21 lat, 208 cm, Bucks)
PF – Georgios Printezis (30 lat, 205 cm, Olympiacos)
C – Kostas Koufos (26 lat, 213 cm, Grizzlies)
Trener: Fotsis Katsikaris
Kluczowy rezerwowy: Kostas Papanikolaou
Wielka nadzieja: Giannis Antetokunmpo
EuroBasket 2013: 11. miejsce
Ranking FIBA: 10   

Słowenia

PG – Kelemen Perpelic (23 lata, 191 cm, Olimpija)
SG – Zoran Dragic (26 lat, 196 cm, Heat)
SF – Jaka Blazic (25 lat, 196 cm, Crvena)
PF – Uros Slokar (32 lata, 210 cm, Estudiantes)
C – Bryant Dunston (29 lat, 203 cm, Olympiacos)
Trener: Jure Zdovc
Kluczowy rezerwowy: Jaka Klobucar
Wielka nadzieja: Alen Omic
EuroBasket 2013: 5. miejsce
Ranking FIBA: 13   

Gruzja

PG – Jacob Pullen (26 lat, 185 cm, Cedevita)
SG – Manuchar Markoishvili (29 lat, 198 cm, CSKA)
SF – Victor Sanikidze (29 lat, 206 cm, Unics)
PF – Tornike Shengelia (24 lata, 205 cm, Laboral Kutxa)
C – Zaza Pachulia (31 lat, 211 cm, Mavericks)
Trener: Igor Kokoskov
Kluczowy rezerwowy: Giorgi Tsintsadze  
Wielka nadzieja: Beka Burjanadze
EuroBasket 2013: 17. miejsce
Ranking FIBA: 54   

Macedonia

PG – Vlado Ilievski (35 lat, 188 cm, Cibona)
SG – Vojdan Stojanovski (28 lat, 194 cm, Anadorra)
SF – Marco Simonovski (26 lat, 191 cm, MZT Skopje)
PF – Bojan Trajkovski (27 lat, 206 cm, Sigal)
C – Richard Hendrix (29 lat, 204 cm, Lokomotiv)
Trener: Aleksandar Dzikic
Kluczowy rezerwowy: Pedrag Samardziski
Wielka nadzieja: Ljubomir Mladenovski
EuroBasket 2013: 21.miejsce
Ranking FIBA: 32   

Holandia

PG – Charlon Kloof (25 lat, 188 cm, Istambul DST)
SG - Arvin Slagter (30 lat, 191 cm, Den Bosh)
SF – Mohamed Kherrazi (25 lat, 200 cm, Leiden)
PF – Robin Smeulders (28 lat, 208 cm, EWE Basket)
C – Hen Noel (28 lat, 214 cm, CAI)
Trener: Toon Van Helfteren
Kluczowy rezerwowy: Nicolas de Jong
Wielka nadzieja: Yannick Franke
EuroBasket 2013: Brak

Ranking FIBA: -     

Zobacz także:





Rynek Transferowy TBL - notowanie dwunaste



Anwil Włocławek
Zostają: Warszawski,
Odchodzą: Kovacević, Krajniewski, Witliński, Vaughn, Simon, Wysocki, Jankowski,
Mogą zostać:
Przychodzą: Milicić (trener), Łączyński, B. Diduszko, Dmitriew, Kukiełka, Tomaszek, Skibniewski, Stelmach, Chamberlain Oguchi, David Jelinek, Zane Knowles,
Zainteresowanie: Skład zamknięty

Asseco Gdynia
Zostają: Kowalczyk, Matczak, Szczotka, Parzeński, Czerlonko, Żołnierewicz, Frasunkiewicz, 
Odchodzą: Walton, Dedek, Paredes, Radosavljević, Grujić, Szymański, Galdikas, 
Mogą zostać:
Przychodzą: Spasev (trener), Kamiński, Jędrzej Szymański, Anthony Hickey, Djordje Kaplanovic(?),
Zainteresowanie: Majchrzak, Jankowski,

AZS Koszalin
Zostają: Mielczarek, Szubarga, Dąbrowski, Austin,
Odchodzą: Woods, Swanson, Stelmach, Vrbanc, Radenović, Szewczyk,
Mogą zostać:
Przychodzą: Dedek (trener), Łukasiak, Kucharek, Dymała, Witliński, Wadowski, Chaisson Allen, Patrik Auda,
Zainteresowanie:

BM Slam Stal Ostrów Wlkp.
Zostają: Ochońko, Mroczek-Truskowski, Pisarczyk, Żurawski, Zębski, Suliński,
Odchodzą: Milczyński,
Mogą zostać: Olejnik, Spała,
Przychodzą: Zoran Sretenović (trener), Sroka, Koelner, Deshawn Delaney, Curtis Millage,
Zainteresowanie: Alfonzo McKinnie, Byron Wesley,

Energa Czarni Słupsk
Zostają: Borowski, Mokros, Śnieg, Kayris (trener), Cesnauskis, Seweryn, Blassingame,
Odchodzą: Gruszecki, Pasalić, Nowakowski, Eziukwu, Shiloh,
Mogą zostać:
Przychodzą: Demonte Harper, M. Zywert, Cannen Cunningham, B. Sprengel, D. Rypiński, Cheikh Mbodj,
Zainteresowanie: Czyż,

King Wilki Morskie Szczecin
Zostają: Kikowski, Nikolić, Majcherek,
Odchodzą: Białek, Flieger, Kowalenko, Pytyś, Green, Harris, Wright, Marinković,
Mogą zostać:
Przychodzą: Łukomski (trener), Leończyk, Nowakowski, Garbacz, Majewski, Korie Lucious, Nowakowski, Frank Gaines, Bartosz Wróbel,
Zainteresowanie:

MKS Dąbrowa Górnicza
Zostają: Dziemba, Piechowicz, Szymański, Zmarlak, Wieczorek, Wieczorek (trener), Zieliński, Boryka, Majchrowski, Wit,
Odchodzą: Brown, Metelski, Weaver, Małecki, Wróbel, McKay, Pepper,
Mogą zostać:
Przychodzą: Dłoniak, Pamuła, Todd O'Brien, Rashaun Broadus, Sam Dower,
Zainteresowanie: Skład zamknięty

MKS Start Lublin
Zostają: Ciechociński, Hałas, Turkiewicz (trener), Szczepaniak, Czujkowski, Trojan, Kowalski,
Odchodzą: Śmigielski, B. Diduszko, Ł. Diduszko,
Mogą zostać:
Przychodzą: Myśliwiec, Salamonik, Grzeliński, Małecki, Trency Jackson, Rob Poole, Igor Czumakow, Andre Stinger,
Zainteresowanie: Skład zamknięty

PGE Turów Zgorzelec
Zostają: Dylewicz, Kostrzewski, Ignatowicz (trener), Karolak, Gospodarek,
Odchodzą: Kulig, Rajković (trener), Collins, Wright, Moldoveanu, Natiażko, Chyliński, Taylor, Jaramaz,
Mogą zostać: Czyż,
Przychodzą: Niedźwiedzki, Preufer, Marek, Damontre Harris, Jovan Novak, Daniel Dillon,
Zainteresowanie:

Polfarmex Kutno
Zostają: Wołoszyn, Krysiewicz (trener), Grochowski, Bartosz, Jarecki, Malczyk, Johnson,
Odchodzą: Łączyński, Jakóbczyk, Mitchell, Auda, Tom Knight,
Mogą zostać:
Przychodzą: Gabiński, Zyskowski, Adonte Parker, Michael Fraser,
Zainteresowanie: Skład zamknięty

Polpharma Starogard Gdański
Zostają: Długosz,
Odchodzą: Bochno, Kukiełka, Jarmarkowicz, Strzelecki, Krzywdziński (wypożyczenie)
Mogą zostać:
Przychodzą: Szczubiał (trener), Wojdyła, Flieger, Kobus, Grujić, Tiller, Hicks, Szymański, Ł. Diduszko, David Brown, Justin Ward, Renkiel,
Zainteresowanie: Skład zamknięty

Polski Cukier Toruń
Zostają: Sulima, Radwański, Perka, Lisewski,
Odchodzą: Nowakowski, Comagić, Franklin, Jankowski, Denison,
Mogą zostać:
Przychodzą: Jacek Winnicki (trener), Wiśniewski, Bochno, Michalak, Danny Gibson, Markeith Cummings, Stevan Milosevic, Maksym Kornijenko,
Zainteresowanie:

Rosa Radom
Zostają: Jeszke, Szymkiewicz, Sokołowski, Kamiński (trener), Adams, Witka,
Odchodzą: Zalewski, Mirković, Turek, Taylor, Gibson, Majewski,
Mogą zostać:
Przychodzą: Milan Majstorović, Seid Hajrić, Torey Thomas, C.J. Harris,
Zainteresowanie: Skład zamknięty

Siarka Tarnobrzeg
Zostają: Młynarski, Patoka, Wall, Rycerz, Pandura
Odchodzą: Wysocki, Morawiec, Williams, Miller, Wojdyr(wypożyczenie),
Mogą zostać:
Przychodzą: Zalewski, Paul, Eugene Harris, Gary Bell Jr., Zach Robbins,
Zainteresowanie: Skład zamknięty

Stelmet Zielona Góra
Zostają: Koszarek, Hrycaniuk, Filipovski (trener), Zamojski,
Odchodzą: Chanas, Lalić, Pełka, Troutman, Cel, Kucharek, Hosley, Robinson,
Mogą zostać:
Przychodzą: Vlad Moldoveanu, J.R. Reynolds, Gruszecki, Ponitka, Szewczyk, Dee Bost, Dejan Borovnjak, Nemanja Djurisić,
Zainteresowanie: Skład zamknięty

Trefl Sopot
Zostają: Dzierżak, Dutkiewicz, Kulka, Stefański, Włodarczyk, Sikora,
Odchodzą: Michalak, Leończyk, Kemp, Popović, Bendzius, Vasiliauskas, Lydeka,
Mogą zostać:
Przychodzą: Zoran Martić (trener), Śmigielski, Surmacz, Josip Bilinovac, Krefft, Ater Majok,
Zainteresowanie:

WKS Śląsk Wrocław
Zostają: N. Kulon, M. Kulon,
Odchodzą: Trice, Dłoniak, Wiśniewski, Kinnard, Radivojević, Gabiński, Mladenović, Ikovlev,
Mogą zostać:
Przychodzą: Chanas, Uvalin (trener), Jankowski, Jarmakowicz, Kovalenko, Rashad Madden, Sasa Borovnjak, Jarvis Williams, Robert Jakubiak, Mateusz Stawiak, M. Krakowczyk, Anthony Smith,
Zainteresowanie: Czyż,