Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tauron Basket Liga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tauron Basket Liga. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 grudnia 2015

Koszykarski Rok 2015

Zawodnik Roku

W tym roku zwycięzca mógł być tylko jeden! Stephen Curry był w iście mistrzowskiej formie i w pełni zasłużył na tytuł najlepszego zawodnika roku. Lider Warriors udowodnił, że można wzbić się na sam szczyt nie będąc atletycznym Bogiem. Oczywiście nic nie ujmując Lebronowi Jamesowi, który w okrojonym składzie zaszedł z Cleveland Cavaliers aż do samego finału NBA. Na wyróżnienie z pewnością zasłużył także Pau Gasol. Hiszpan samotnie poprowadził reprezentację swojego kraju do mistrzostwa Europy.


  1. Stephen Curry (Golden State Warriors)
  2. Lebron James (Cleveland Cavaliers)
  3. Pau Gasol (Chicago Bulls / Hiszpania)

Najlepszy Polski Zawodnik Roku

Marcin Gortat miał kilka gorszych tygodni, ale na przestrzeni całego roku był zdecydowanie najlepszym zawodnikiem z polskim paszportem. Nasz jedynak w NBA wciąż jest czołowym centrem na boiskach najlepszej ligi na świecie. Chociaż wielu uważa, że zawiódł podczas EuroBasketu. Za to rewelacyjny EuroBasket zanotował Adam Waczyński, który powrócił na parkiety ligi hiszpańskiej pewniejszy siebie, co widać praktycznie co mecz. Na tle swoich starszych kolegów niewiele gorzej zaprezentował się Mateusz Ponitka. Pochodzący z Ostrowa Wielkopolskiego koszykarz robi systematyczne postępy i być może za rok lub dwa będzie zwycięzcą tej kategorii.


  1. Marcin Gortat (Washington Wizards)
  2. Adam Waczyński (Rio Natura Obradoiro)
  3. Mateusz Ponitka (Telenet Oostende / Stelmet Zielona Góra)

Trener Roku

Skoro najlepszym zawodnikiem roku jest Stephen Curry, to nagroda dla najlepszego trenera roku powinna powędrować do Steve'a Kerra. Szkoleniowiec debiutant zrobił coś nieprawdopodobnego z drużyną Warriors i w pełni zasłużenie sięgnął po mistrzostwo NBA. Wszystko co było można zdobyć na klubowych parkietach w Europie zgarnął za to Pablo Laso i jego Real Madryt. Natomiast Sergio Scariolo ponownie poprowadził reprezentację Hiszpanii do mistrzostwa Europy.


  1. Steve Kerr (Golden State Warriors)
  2. Pablo Laso (Real Madryt)
  3. Sergio Scariolo (Hiszpania)

Drużyna Roku

Tytuł drużyny roku powinien również powędrować do Oakland. Golden State Warriors – to drużyna przyszłości, którą starają się naśladować wszyscy na świecie. Ich wielki sukces nie był przypadkowy, o czym najlepiej świadczy obecny sezon NBA. Bilans 29-2 nie jest przypadkowy! Świetny rok – mimo kilku ostatnich porażek – zanotował także Real Madryt, który zdobył wszystko, co było do zdobycia. Natomiast na parkietach NCAA absolutnie bezkonkurencyjna była uczelnia Duke Blue Devils.


  1. Golden State Warriors
  2. Real Madryt
  3. Duke Blue Devils

Zawodnik Roku TBL

Kategoria, która zawsze przysparza mi mnóstwo problemów. A to wszystko dlatego, że bardzo często czołowi obcokrajowcy Tauron Basket Ligi opuszczaj Polskę po jednym sezonie i rzadko rozgrywają cały rok kalendarzowy. Dlatego podjąłem decyzję, że nie będę brał pod uwagę takich zawodników jak np. Quinton Hosley. W takim wypadku tytuł najlepszego gracza roku TBL ląduje do innego zawodnika Stelmetu Zielona Góra. Łukasz Koszarek był i wciąż jest czołowym zawodnikiem zielonogórzan oraz miał ogromny wpływ na ostatnie sukcesy Stelmetu. Tuż za nim uplasował się Karol Gruszecki, który miał fenomenalny poprzedni sezon. Zaś na ostatnim stopniu podium stanął – często niedoceniany – Filip Dylewicz, który wciąż jest czołowym silnym skrzydłowym naszej ligi.


  1. Łukasz Koszarek (Stelmet Zielona Góra)
  2. Karol Gruszecki (Energa Czarni Słupsk / Stelmet Zielona Góra)
  3. Filip Dylewicz (PGE Turów Zgorzelec)

Młodzieżowiec Roku

Jeśli chodzi o młodzieżowca roku to stawiam na Przemka Żołnierewicza. Z dwóch powodów. Pierwszy – samotnie poprowadził Asseco Gdynia do wicemistrzostwa Polski do lat 20. Drugi – w tym sezonie jest etatowym zawodnikiem pierwszej piątki Asseco Gdynia na parkietach Tauron Basket Ligi. Tuż za nim uplasował się Maciej Bender, który na dobre zadomowił się w Stanach Zjednoczonych. Natomiast na ostatnim stopniu podium stanął Filip Siewruk, który ma za sobą już pierwsze występy w młodzieżowych zespołach FC Barcelony.


  1. Przemysław Żołnierewicz (Asseco Gdynia)
  2. Maciej Bender (Mountain Mission)
  3. Filip Siewruk (FC Barcelona)

Pierwsza Piątka Roku

PG – Stephen Curry (Golden State Warriors)
SG – Sergio Llull (Real Madryt / Hiszpania)
SF – Lebron James (Cleveland Cavaliers)
PF – Pau Gasol (Chicago Bulls / Hiszpania)
C – Rudy Gobert (Utah Jazz / Francja)

Pierwsza Piątka Roku NBA

PG – Stephen Curry (Golden State Warriors)
SG – James Harden (Houston Rockets)
SF – Lebron James (Cleveland Cavaliers)
PF – Draymond Green (Golden State Warriors)
C – Al Horford (Atlanta Hawks)

Pierwsza Piątka Roku TBL

PG – Łukasz Koszarek (Stelmet Zielona Góra)
SG – Karol Gruszecki (Energa Czarni Słupsk / Stelmet Zielona Góra)
SF – David Jelinek (Anwil Włocławek)
PF – Vlad Moldoveanu (PGE Turów Zgorzelec / Stelmet Zielona Góra)
C – Ovidjius Galdikas (Asseco Gdynia)





środa, 4 listopada 2015

Fenomen Asseco Gdynia



Fantastyczna forma Asseco Gdynia to zdecydowanie największe zaskoczenie pierwszego miesiąca, nowego sezonu Tauron Basket Ligi. Na przestrzeni ledwie 22 dni koszykarze z Gdyni odnieśli aż pięć zwycięstw i tylko raz schodzili z parkietu pokonani. Jeszcze trzy, cztery lata temu taka dyspozycja ekipy znad morza nie byłaby żadną niespodzianką. Jednak teraz? Kiedy nikt na nich nie stawiał i wszyscy raczej spodziewali się upadku byłej potęgi, niż ich liderowania w ligowej tabeli.

Wraz z odejściem Ryszarda Krauze z klubowej kasy ubyło jakieś 70-80% dotychczasowego budżetu. A władze klubu wspólnie z firmą Asseco oraz przedstawicielami miasta stanęły przed trudną decyzją. Jaki kierunek obrać i jak sprawić, by klub miał jakąkolwiek przyszłość. I obiektywnie trzeba przyznać, że obrali świetny kierunek, choć początkowo wydawało się, że mocno ryzykowny. Ryzyko się jednak opłaciło i teraz przychodzą tego efekty! Wspaniałe efekty!

Młodzież – to miał być znak rozpoznawczy Asseco Gdynia w nadchodzących latach. W pierwszym sezonie jeszcze tego nie było widać w takiej skali, jakiej wszyscy sobie, by życzyli w Gdyni. Kluczowymi graczami byli wtedy najbardziej doświadczeni zawodnicy: Piotr Szczotka, Łukasz Seweryn, Przemysław Frasunkiewicz czy Fiodor Dmitriew. Lecz już wówczas ważnymi postaciami w rotacji trenera Dedka byli: Filip Matczak oraz Sebastian Kowalczyk. Natomiast niespełna 18-letni Przemysław Żołnierewicz zaliczył nieśmiały debiut na parkietach TBL. W kolejnym roku do zespołu dołączyli kolejni młodzi zawodnicy (m.in. Jakub Parzeński). Zaś przed obecnymi rozgrywkami nastąpił już prawdziwy wysyp nowych talentów w składzie Asseco.

Przez dwa ostatnie lata wielu uważało, że głównymi autorami sukcesu Asseco są David Dedek oraz jego „prawa ręka” - A.J. Walton. Jednak obaj panowie w minione wakacje zdecydowali się zamienić Gdynię na Koszalin, a Asseco wciąż nie przestaje zadziwiać.

Schedę po uwielbianym w Gdyni Dedku przejął również znany w Trójmieście – Tane Spasev. Macedończyk przez rok przyglądał się projektowi Słoweńca jako szkoleniowiec rezerw oraz zespołu do lat 20 Asseco. I gdy dostał swoją szansę, to świetnie ją wykorzystał. Nie kopiuje systemu swojego poprzednika. Asseco gra podobną koszykówkę, jak za czasów Dedka. Lecz teraz ich największą siłą wydaje się być defensywa, a nie ofensywa – jak miało to miejsce w poprzednich latach. W dodatku są dużo lepiej przygotowani pod względem fizycznym. Szczególnie jeśli chodzi o graczy obwodowy. Z bieganiem nie mają również żadnych problemów, ci najbardziej doświadczeni – Piotr Szczotka oraz Przemysław Frasunkiewicz. Asseco prezentuje bardzo nowoczesny styl gry, oparty na twardej obronie oraz błyskawicznym przechodzeniu z obrony do ataku. Natomiast w ataku pozycyjnym nowy szkoleniowiec przykłada ogromny nacisk na grę jeden na jeden oraz pick and roll. Uproszczona ofensywa w pewnym sezonie jest największym atutem gdynian. Ponieważ - wbrew pozorom - wymaga ona od zawodników sporej kreatywności, co tylko pozytywnie przełoży się na ich dalszy rozwój.

Porównań do swojego poprzednika nie uniknął również nowy lider Asseco – Anthony Hickey. Pod względem sportowym wydają się być na bardzo podobnym poziomie, chociaż Hickey nigdy nie będzie drugim Waltonem. Ponieważ posiada całkiem inne atuty, niż nowy rozgrywający AZS-u Koszalin. Szersze porównywanie obu zawodników nie ma większego sensu chociażby z tego względu, że Hickey dopiero zaczyna swoją zawodową karierę. Lecz te sześć meczów zdążyły obnażyć jakie różnice są pomiędzy oboma graczami. Hickey przed wszystkim dysponuje lepszym rzutem, zarówno z półdystansu jak i dystansu, co było olbrzymią bolączką A.J. Hickey jest znacznie niższy, ale to wcale nie znaczy, że jest gorszym obrońcą. W swojej obronie bazuje głównie na niesamowitej szybkości i dobrym czytaniu gry. Nowy rozgrywający Asseco za to gorzej radzi sobie z agresywną obroną przeciwnika w porównaniu do swojego poprzednika. Czasami po prostu zbyt długo przetrzymuje piłkę, co jest jeszcze złym nawykiem wyniesionym z parkietów NCAA. Mimo to o wiele lepiej wytrzymuje presje meczową. Już na pierwszy rzut oka widać, że jest dużo bardziej opanowany niż jego poprzednik. Chociaż nie jest jeszcze zdecydowanym liderem Asseco i wciąż musi pracować na swoje zaufanie u kolegów i trenera.


Tym liderem z prawdziwego zdarzenia może jeszcze nie jest Anthony Hickey, ale to wcale nie znaczy, że takiej osoby brakuje w ekipie Asseco. Aktualnie najlepszym strzelcem zespołu jest Filip Matczak (średnio 15.3 punktu), dla którego nowy sezon może okazać się tym przełomowy. Jednak jak sam przyznaje w wywiadach, wcale nie czuje się liderem tego zespołu. W tej roli raczej dużo lepiej odnajduje się Przemysław Frasunkiewicz, który ma ogromny wpływ na grę Asseco. Weteran może nie zdobywa seryjnie punktów (średnio 7.7 punktu), ale na parkiecie pełni nieoficjalną rolę drugiego trenera. Defensywą natomiast stara się dowodzić kapitan gdynian – Piotr Szczotka, który pogodził się z rolą rezerwowego dla dobra zespołu.


Po za fenomenalną dyspozycją Filipa Matczaka widoczny progres zanotowali także: Sebastian Kowalczyk oraz Przemysław Żołnierewicz. Popularny „Kowal” czasem nadto wierzy w swój rzut z dystansu, ale to nie zmienia faktu, że w ataku odgrywa bez porównania większą rolę niż miało to miejsce w poprzednich latach. Natomiast ledwie 20-letni Żołnierewicz momentami na parkiecie wygląda jak ligowiec w wieloletnim doświadczeniem.


Tymczasem w obronie kawał bardzo dobrej roboty wykonuje Jakub Parzeński, który jest najlepszym zbierającym Asseco (średnio 7.7 zbiórki). Lecz w ataku wciąż ma spore problemy z odpowiednim wykończeniem akcji i tu powinna nastąpić poprawa. Pełnej krasy swoich umiejętności nie pokazało również młode trio zagranicznych podkoszowych. Największy potencjał wydaje się tkwić w młodym Serbie, ale kolejne mecze jeszcze to zweryfikują.

Z czasem coraz więcej okazji do gry powinni dostać również - niemniej utalentowani - kolejni zawodnicy Asseco Gdynia. Dlatego kibice gdyńskiego klubu nie muszą martwić się o przyszłość swojej ukochanej drużyny i ze spokojem mogą podziwiać ich rozwój. Natomiast fenomen Asseco Gdynia powinien być pozytywnym przykładem dla wszystkich klubów w naszym kraju. Mniejsze pieniądze wcale nie oznaczają okupowania ostatnich miejsce w tabeli. To jest w końcu sport, a w nim wszystko jest możliwe.




                                                                                                                                        foto. PLK.pl



Zobacz także:





wtorek, 20 października 2015

To będzie ich sezon!

Pierwsze spotkania nowego sezonu Tauron Basket Ligi już za nami. Przy okazji tych kilku odbytych meczów, warto się zastanowić dla kogo nowe rozgrywki mogą okazać się przełomowe. Kto z rodzimych zawodników ma największe szansę, by nowy sezon przekuć na swoją indywidualną karierę. I kto być może za kilka lat zapuka do drzwi reprezentacji Polski.


Filip Matczak – 187 cm, 22 lata, rzucający obrońca, (Asseco Gdynia)


Pomimo wielu sukcesów młodzieżowych (m.in. wicemistrzostwo świata do lat 17) wątpiono w jego predyspozycje do gry na najwyższym poziomie w Polsce. Wytykano mu przeciętne warunki fizyczne - jak na rzucającego obrońcę - oraz słaby rzut zarówno z dystansu, jak i półdystansu. Jednak ta krytyka - na szczęście - nie zraziła Filipa do zawodowego basketu. Co więcej, swoją karierę poprowadził wręcz bezbłędnie. Nie dał się przykleić do ławki rezerwowych w Stelmecie Zielona Góra i gdy tylko nadarzyła się okazja ulotnił się z Winnego Grodu. Przez dwa lata ciężkiej i mozolnej pracy pod okiem Davida Dedka w Asseco Gdynia poczynił olbrzymi postęp. Wzmocnił się fizycznie, a w ataku nie jest już tak niepewny i oddaje rzuty nawet z tych najtrudniejszych pozycji. Do tego wciąż jest świetnym obrońcą. Nowy sezon Tauron Basket Ligi prawdopodobnie okaże się przełomowy dla tego niezwykle sympatycznego chłopaka. Z solidnego, a jeszcze do niedawna przeciętnego ligowca wyrasta na pierwszoplanową postać Asseco Gdynia.

Kacper Młynarski – 202 cm, 23 lata, skrzydłowy, (Siarka Tarnobrzeg)


Już przed rokiem wielu koszykarskich ekspertów prognozowało, że ówczesny sezon będzie należał m.in. do Młynarskiego. Jednakże fatalna kontuzja z początku rozgrywek zaprzepaściła ambitny plan skrzydłowego. Ale Kacper nie zamierzał tak łatwo odpuszczać i rezygnować ze swoich marzeń. Po kilku miesiącach żmudnej rehabilitacji powrócił na pakiet jeszcze silniejszy. A po kontuzji nie ma już żadnego śladu. Za to Młynarski wydaje się jeszcze lepszy niż przed rokiem. Już pierwsze dwa mecze Siarki pokazały, że Kacper do nowego sezonu przystąpił w rewelacyjnej dyspozycji. W swoim zespole jest typowym zawodnikiem od wszystkiego. Trzeba mocniej powalczyć na tablicach. Oddać rzut w kluczowym momencie. Postawić twardą zasłonę. Wyjść agresywną obroną na przeciwnika. To wszystko swojemu zespołowi daje Kacper Młynarski. Jednak, czy taki styl gry ponownie nie odbije się na zdrowiu tego skrzydłowego? Miejmy nadzieje, że nie, bo jeśli wciąż będzie notował takie średnie zdobycze (14.5 pkt, 8.5 zb, 2.5 as, 2.0 przech.) to po sezonie będą się o niego bić najwięksi w Tauron Basket Lidze.

Jarosław Trojan – 207 cm, 22 lata, środkowy, (Start Lublin)


Jeszcze kilka lat temu Jarosław Trojan był typowym wysokim, szczupłym, chłopakiem, który mógł tylko marzyć o karierze na parkietach Tauron Basket Ligi. W rozgrywkach młodzieżowych w barwach WKK Wrocław oraz na parkietach drugiej ligi w SMS-ie Władysławowo nie wyróżniał się niczym szczególnym. No może poza wzrostem, który od zawsze był jego największym atutem. W tamtym okresie Trojan był typem środkowego, który miał dwa zadania na boisku: zebrać jak najwięcej piłek i postawić kilka dobrych zasłon w ataku. Każdy punkt dorzucony do atakowanego „koszyczka” był dla niego bonusem. A uwierzcie – wielu tych bonusów nie było. Dlatego tak interesująca jest przemiana Jarosława Trojana. Z nieśmiałego i zakompleksionego koszykarsko chłopaka stał się prawdziwym ligowcem z krwi i kości. Warto obserwować poczynania tego zawodnika w tym sezonie, ponieważ jeszcze kilka lat temu mało kto wierzył, że zostanie on zawodowym koszykarzem.

Przemysław Żołnierewicz – 196 cm, 20 lat, rzucający obrońca/ skrzydłowy (Asseco Gdynia)


Przez dwa sezony systematycznie wprowadzany do pierwszego zespołu, by w końcu stać się czołową postacią tej drużyny. Niezwykle utalentowany – Przemysław Żołnierewicz w tym sezonie ma być jedną z ważniejszych postaci Asseco Gdynia. Ledwie 20-letni zawodnik otrzymał od trenera Tane Spaseva ogromny kredyt zaufania i już zaczyna go spłacać. W Gdyni stworzono mu idealne warunki do sportowego rozwoju i tylko zależy od niego jak wykorzysta dwa najbliższe lata.

Damian Jeszke – 200 cm, 20 lat, skrzydłowy (Rosa Radom)


Damian Jeszke podobnie jak jego reprezentacyjny kolega z kadr młodzieżowych, Przemysław Żołnierewicz liczy na bardzo udany sezon. I trzeba przyznać, że początki są bardzo obiecujące. Już w poprzednich rozgrywkach Jeszke błyszczał w kilku spotkaniach, ale dopiero teraz ma być kluczowym zawodnikiem w rotacji trenera Kamińskiego. Tym bardziej, że z Rosą pożegnał się Łukasz Majewski, czyli jego główny konkurent do gry. 20-letni skrzydłowy posiada wszystko co niezbędne, by skutecznie zastąpić Majewskiego w Rosie Radom. Dlatego warto śledzić jego sportowy rozwój w tym sezonie.

Igor Wadowski – 194 cm, 19 lat, rozgrywający (AZS Koszalin)


Najmłodszy, ale wcale to nie znaczy, że najmniej utalentowany. Może w swoim debiutanckim sezonie nie zwojuje jeszcze Tauron Basket Ligi. Ale dwa pierwsze spotkania AZS-u pokazały, że nie będzie on dalekim rezerwowym w układance trener, Davida Dedka. Igor w Koszalinie może liczyć na naprawdę sporo minut. A najlepszym na to dowodem jest ostatni mecz Akademików przeciwko Treflowi Sopot. W dogrywce ciężar rozgrywania akcji AZS-u wziął na siebie właśnie 19-letni Wadowski, i ze swojego zadania wywiązał się perfekcyjnie. Ponieważ ostatecznie ze zwycięstwa (75:74) cieszyli się gospodarze. Wychowanek WKK Wrocław to wielki talent, który pod skrzydłami Słoweńskiego szkoleniowca może rozwinąć się jeszcze bardziej i za kilka lat stać się czołowym rozgrywającym Tauron Basket Ligi.

Marcin Piechowicz – 198 cm, 22 lata, rozgrywający, (MKS Dąbrowa Górnicza)


Po debiutanckim sezonie przyszedł czas, by Marcin Piechowicz zrobił kolejny krok w swojej karierze i udowodnił, że na parkietach Tauron Basket Ligi potrafi z każdym rywalizować jak równy z równym. Pierwsze dwa mecze pokazały, że młodszy z braci Piechowicz w minione wakacje wcale nie próżnował. Nie jest już tym rozgrywającym, który w poprzednim sezonie zajmował się tylko i wyłącznie zadaniami w obronie i przeprowadzaniem piłki na pole ataku. Teraz poza dobrą defensywą potrafi zaskoczyć swoich rywali również skutecznym rzutem z dystansu czy szybkim wejściem pod kosz. W dodatku Piechowicz poprawił swoje widzenie oraz czytanie gry w ofensywie. Nabrał także typowych nawyków dla rozgrywających. A pamiętajmy, że na tej pozycji występuje od niedawna.

Kacper Borowski – 200 cm, 21 lat, silny skrzydłowy (Energa Czarni Słupsk)


Jeśli ten sezon nie okaże się przełomowy dla skrzydłowego Czarnych Słupsk, to być może nie dostanie on już aż tak wielkiej szansy na parkietach Tauron Basket Ligi. Po utracie Karola Gruszeckiego oraz Michała Nowakowskiego działacze klubu postanowili dać więcej okazji do gry Borowskiemu. W przeszłości Kacper zaliczał już bardzo udane występy w TBL, ale to właśnie teraz ma stać się ważnym zawodnikiem Czarnych. Nowe rozgrywki zaczął dość przeciętnie, ale warto wspomnieć, że Borowski nigdy wcześniej nie grał pod taką presją. A chyba wszyscy wiemy jak wymagający są kibice ze Słupska. Jednak miejmy nadzieje, że będą mieli trochę więcej wyrozumiałości dla swojego wychowanka, a on w niedalekiej przyszłości się im odwdzięczy kolejnymi dobrymi występami.


Nie wykorzystali jeszcze swoje szansy:

Jakub Karolak – 196 cm, 22 lata, rzucający obrońca (PGE Turów Zgorzelec)
Grzegorz Kulka – 204 cm, 19 lat, silny skrzydłowy (Trefl Sopot)
Mikołaj Witliński – 207 cm, 20 lat, silny skrzydłowy (AZS Koszalin)
Piotr Niedźwiedzki – 210 cm, 22 lata, środkowy (PGE Turów Zgorzelec)
Marek Zywert – 188 cm, 19 lat, rzucający obrońca (Energa Czarni Słupsk)
Michał Marek – 208 cm, 18 lat, silny skrzydłowy (PGE Turów Zgorzelec)
Sebastian Kowalczyk – 188 cm, 22 lata, rozgrywający (Asseco Gdynia)
Jakub Koelner – 183 cm, 22 lata, rzucający obrońca (BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski)
Norbert Kulon – 187 cm, 23 lata, rozgrywający (WKS Śląsk Wrocław)

Paweł Dzierżak – 186 cm, 20 lat, rozgrywający (Trefl Sopot)


 Obserwuj autora - @RafalPaczoska

czwartek, 8 października 2015

Ranking przed startem nowego sezonu Tauron Basket Ligi




1. Stelmet Zielona Góra

Tak silnego kadrowo Stelmetu Zielona Góra nie pamiętają nawet najbardziej zagorzali kibice klubu z winnego grodu. Po zdobyciu mistrzostwa Polski władze Stelmetu bardzo szybko przystąpiły od ofensywy transferowej. Nowe kontrakty parafowali m.in.: Łukasz Koszarek oraz Przemysław Zamojski. Natomiast do pozostałych kadrowiczów w Zielonej Górze dołączyli: Karol Gruszecki, Mateusz Ponitka i doświadczony podkoszowy – Szymon Szewczyk. W dodatku Stelmet zakontraktował bardzo ciekawych obcokrajowców. Oczywiście z klubem pożegnał się Quinton Hosley, ale w jego miejsce sprowadzono całkiem niezłych następców. Przede wszystkim ze Stelemetm ponownie związał się Dejan Borovnijak, który w przeszłości był czołowym środkowym Tauron Basket Ligi. Lukę po utracie Aarona Cela ma uzupełnić Vlad Moldoveanu. Natomiast na debiut na parkietach TBL z niecierpliwością czekają: Dee Bost, J.R. Reynolds oraz Nemanja Djurisić.

Obwodowi: Łukasz Koszarek, Przemysław Zamojski, Karol Gruszecki, Mateusz Ponitka, Dee Bost, J.R. Reynolds, Kamil Zywert, Marcel Ponitka,
Podkoszowi: Szymon Szewczyk, Vlad Moldoveanu, Dejan Borovnijak, Adam Hrycaniuk, Nemanja Djurisić,
Trener: Saso Filipovski

2. Anwil Włocławek

Po kolejnych sezonach rozczarowań, we Włocławku w końcu postanowiono odbudować potęgę Anwilu. Stabilizacja finansowo pozwoliła władzą klubu na skompletowanie naprawdę bardzo ciekawego zespołu. Z poprzedniego składu pozostali tylko i wyłącznie juniorzy, a budowę nowej drużynie zlecono Igrowi Milicić'owi. Chorwat nie próżnował i do Anwilu ściągnął całą plejadę znakomitych zawodników. Główną siłą Anwilu w nowym sezonie z pewnością będą obcokrajowcy. MVP Afrobasketu i mistrz Afryki – Chamberlain Oguchi. Ćwierćfinalista EuroBasketu i w przeszłości podstawowy zawodnik klubów ligi hiszpańskiej – David Jelinek. Czy też doskonale znani na parkietach Tauron Basket Ligi podkoszowi: Fiodor Dmitriev oraz Kurt Looby. Ofertę Anwilu przyjęli także czołowi polscy rozgrywający: Kamil Łączyński i Robert Skibniewski. Na przełomowy sezon we Włocławku liczą również: Bartosz Diduszko oraz Grzegorz Kukiełka. Nie ulega wątpliwości, że trener Milicić skompletował bardzo silny zespół, który jest w stanie walczyć z każdym w TBL.

Obwodowi: Kamil Łączyński, Robert Skibniewski, Bartosz Diduszko, Grzegorz Kukiełka, Chamebrlain Oguchi, David Jelinek, Kamil Hanke, Stefan Marchlewski, Bartosz Matusiak
Podkoszowi: Robert Tomaszek, Fiodor Dmitriev, Kurt Looby, Piotr Stelmach, Adrian Warszawski, Adrian Ręgocki,
Trener: Igor Milicić


3. PGE Turów Zgorzelec

Boleśnie przegrane finały Tauron Basket Ligi spowodowały, że klub z przygranicza postanowił pójść w trochę innym kierunku. Zeszłoroczne niepowodzenie oraz spora dziura budżetowa sprawiły, że przed obecnym sezonem nie ujrzeliśmy wielkich transferów w Zgorzelcu. Natomiast z pracą pożegnał się m.in. obecny szkoleniowiec, Miodrag Rajković. Schedę po Serbie przejął jego dotychczasowy asystent, Piotr Ignatowicz. Nowy trener stoi przed arcytrudnym wyzwaniem, ponieważ w Zgorzelcu – mimo mniejszego budżetu – wciąż liczą kolejne mistrzostwo Polski. W barwach Turowa ponownie ujrzymy takich zawodników jak: Filip Dylewicz, Mateusz Kostrzewski, Jakub Karolak, Michael Gospodarek oraz powracający do Zgorzelca Denis Krestinin. Nowymi twarzami są obcokrajowcy: Daniel Dillon, Damontre Harris, Jovan Novak i Cameron Tatum. Zaś na szansę rywalizacji na najwyższym poziomie w Zgorzelcu liczą: Piotr Niedźwiedzki, Michał Marek, Filip Pruefer, Tomasz Prostak.

Obwodowi: Daniel Dillon, Mateusz Kostrzewski, Jovan Novak, Cameron Tatum, Jakub Karolak, Michael Gospodarek, Tomasz Prostak, Bartosz Jyż, Robert Kurzyński
Podkoszowi: Filip Dylewicz, Piotr Niedźwiedzki, Michał Marek, Damontre Harris, Denis Krestinin, Filip Pruefer
Trener: Piotr Ignatowicz

4. Rosa Radom

Jak co roku, tak i teraz Rosa Radom błyskawicznie skompletowała skład na nowy sezon. Poza odejściem Łukasza Majewskiego polski skład praktycznie nie uległ zmianie. Zdecydowano się za to zakontraktować całkiem nowych graczy zagranicznych. Z pewnością bardzo dobrą wiadomością dla fanów Rosy było pozyskanie Torey Thomasa, który kilka lat temu był gwiazdą Tauron Basket Ligi. Bardzo interesującym zawodnikiem wydaje się także 24-letni rzucający obrońca – C.J. Harris. Natomiast wzmocnienie rotacji podkoszowej reprezentantem Ukrainy, Igorem Zaytsevem może okazać się przysłowiowym „strzałem w dziesiątkę” Wojciecha Kamińskiego.

Obwodowi: Torey Thomas, Michał Sokołowski, C.J. Harris, Daniel Szymkiewicz, Damian Jeszke, Filip Zegzuła, Jakub Schenk,
Podkoszowi: Igor Zaytsev, Robert Witka, Seid Hajrić, Kim Adams, Łukasz Bonarek,
Trener: Wojciech Kamiński

5. Polski Cukier Toruń

Twarde Pierniki w końcu mają być twarde i o to ma zadbać Jacek Winnicki. Nowy szkoleniowiec ekipy z Torunia powraca do męskiej koszykówki i od razu do klubu, który ma spore ambicje. Po pierwszym debiutanckim sezonie Polski Cukier Toruń w tym roku ma być drużyną, która sporo namiesza w czołówce Tauron Basket Ligi. Niewątpliwym sukcesem klubu było przekonanie do gry w Toruniu reprezentantów Polski: Łukasza Wiśniewskiego i Michała Michalaka. Osoba trenera Winnickiego przekonała do gry w województwie kujawsko-pomorskim również świetnych obcokrajowców. Danny Gibson, Maksym Korniienko, Stevan Milosevic oraz Markeith Cummings – to zawodnicy, którzy z pewnością będą czołowymi postaciami Polskiego Cukru Toruń. W Toruniu skompletowano bardzo silny i ambitny skład. Dlatego nikogo nie powinny dziwić kolejne łatwe zwycięstwa Twardych Pierników.

Obwodowi: Danny Gibson, Michał Michalak, Łukasz Wiśniewski, Markeith Cummings, Bartosz Bochno, Kacper Radwański, Kamil Michalski,
Podkoszowi: Maksym Korniienko, Stevan Milosevic, Krzysztof Sulima, Aleksander Perka, Adam Lisewski,
Trener: Jacek Winnicki

6. King Wilki Morskie Szczecin

Wilki Morskie Szczecin podobnie jak Polski Cukier Toruń, po debiutanckim sezonie chcą w nowych rozgrywkach już znacznie bardziej zaznaczyć swoją obecność. Awans do fazy play-off to cel ekipy ze Szczecina. A o ten sukces ma zadbać nowy szkoleniowiec – Marek Łukomski, który debiutuje jako pierwszy trener w TBL. Pomóc mają mu w tym zadaniu zawodnicy, których doskonale pamięta z czasów pracy w Radomiu, czyli Łukasz Majewski oraz Korie Lucious. W dodatku Wilki pozyskały MIP D-League – Franka Gainesa oraz świetny duet silnych skrzydłowych: Paweł Leończyk – Michał Nowakowski.

Obwodowi: Korie Lucious, Frank Gaines, Paweł Kikowski, Łukasz Majewski, Jakub Garbacz, Marcin Nowakowski, Bartosz Wróbel, Maciej Majcherek,
Podkoszowi: Uros Nikolić, Paweł Leończyk, Michał Nowakowski, C.J. Aiken,
Trener: Marek Łakomski

7. AZS Koszalin

Po ogromnym rozczarowaniu fazą play-off w poprzednim sezonie, w Koszalinie postanowiono diametralnie zmienić politykę transferową. Głównym zadaniem nowego trenera, Davida Dedka było odmłodzenie składu. W drużynie pozostali jedynie: Krzysztof Szubarga, Artur Mielczarek, Piotr Dąbrowski i Devon Austin. A z klubem pożegnali się wszyscy kluczowi gracze z poprzedniego sezonu. Drużynę za to wzmocnili czołowi zawodnicy Tauron Basket Ligi, czyli Patrik Auda oraz A.J. Walton. W dodatku na powrót do TBL zdecydował się Chaisson Allen. Natomiast na większą ilości minut pod panowaniem trenera Dedka z pewności liczą reprezentanci Polski do lat 20 – Mikołaj Witliński oraz Igor Wadowski.

Obwodowi: A.J. Walton, Chaisson Allen, Krzysztof Szubarga, Piotr Dąbrowski, Devon Austin, Marcin Dymała, Igor Wadowski, Maciej Kucharek, Radosław Wudarski,
Podkoszowi: Patrik Auda, Szymon Łukasiak, Mikołaj Witliński, Artur Mielczarek,
Trener: David Dedek

8. Energa Czarni Słupsk

W Słupsku w wakacje nie nastąpiły wielkie zmiany. Jednak z klubem pożegnali się dwaj czołowi Polacy. Karol Gruszecki wybrał ofertę z Zielonej Góry, zaś Michał Nowakowski ze Szczecina. Niestety, ale odpowiadający za transfery, Marcin Sałata nie znalazł wartościowych zastępców. Ostatnią nadzieją kibiców Czarnych był Aleksander Czyż, ale on ostatecznie wybrał ofertę z ligi włoskiej. Za to przedłużyć kontrakt z klubem ze Słupska zdecydował się Jerel Blassingame – i to na pewno jest sukces Marcina Sałaty. W dodatku do Czarnych ściągnięto ciekawy duet środkowych: Cannen Cunningham – Cheikh Mbodj. Natomiast nowym, super strzelcem ma zostać Demonte Harper. Mimo nowych twarzy, trudno nie odnieść wrażenia, że Czarni do nowego sezonu przystępują w słabszym zestawieniu kadrowym.

Obwodowi: Jerel Blassingame, Demonte Harper, Mantas Cesnauskis, Tomasz Śnieg, Jarosław Mokros, Łukasz Seweryn, Marek Zywert, Bartosz Sprengel, Dawid Rypiński,
Podkoszowi: Cannen Cunningham, Cheikh Mbodj, Kacper Borowski,
Trener: Donaldas Kairys

9. WKS Śląsk Wrocław

W minione wakacje we Wrocławiu doszło do prawdziwej rewolucji. Nowy szkoleniowiec, Mihailo Uvalin całkowicie przetrzebił szatnie. Nowy skład Śląska wzmocnił m.in.: wychowanek klubu – Kamil Chanas oraz rozchwytywany na polskim rynku Vitaliy Kovalenko. Jednak główną siłą trójkolorowych w tym sezonie mają być Amerykanie. Jarvis Williams, Maurice Sutton, Rashad Madden, Brandon Heath oraz Anthony Smith mają stanowić o silne Śląska nie tylko w Tauron Basket Lidzie, ale i w FIBA Cup.

Obwodowi: Kamil Chanas, Rashad Madden, Brandon Heath, Michał Jankowski, Anthony Smith, Norbert Kulon, Maksym Kulon, Artur Wnętrzak, Wojciech Jakubiak,
Podkoszowi: Vitaliy Kovalenko, Jarvis Williams, Maurice Sutton, Mateusz Jarmakowicz, Mateusz Stawiak, Tomasz Janicki,
Trener: Mihailo Uvalin

10. Polfarmex Kutno

Stabilizacja – to kluczowe słowo jeśli chodzi o drużynę z Kutna. Oczywiście odejście Kwamain Mitchella może mieć spory wpływ na wyniki Polfarmexu, ale nie musi. Ponieważ wydaje się, że Jarosław Krysiewicz sprowadził godnego następcę. Josh Parker to lider z prawdziwego zdarzenia i idealny łowca punktów. Sporym sukcesem trenera Polfaremxu było również pozyskanie Jarosława Zyskowskiego, który ma za sobą bardzo dobrym sezon w barwach ekipy z Torunia. Jednak zakontraktowanie bardzo niskiego centra – Michaela Frasera jest dość ryzykowne. Dlatego bardzo trudno prognozować, jak w nadchodzącym sezonie będzie prezentować się drużyna Polfarmexu Kutno.

Obwodowi: Josh Parker, Grzegorz Grochowski, Jarosław Zyskowski, Bartłomiej Wołoszyn, Marcin Malczyk, Jacek Jarecki, Maciej Poznański, January Sobczak, Szymon Pawlak,
Podkoszowi: Michał Gabiński, Kevin Johnson, Michael Fraser, Matusz Bartosz,
Trener: Jarosław Krysiewicz

11. Asseco Gdynia

Po kolejny całkiem niezłym sezonie Asseco z klubem pożegnało się trzech kluczowych ludzi. David Dedek wybrał znacznie atrakcyjniejszą ofertę AZS-u Koszalin. Ovidjius Galdikas został sprzedany do Gran Canarii. Natomiast A.J. Walton po długich namowach również zdecydował się na ofertę z Koszalina. Taka strata z pewnością będzie miała wpływ na postawę Asseco w nowym sezonie. Anthony Hickey oraz Tane Spasev wydają się godnymi następcami. Ale zastąpienie litewskiego giganta będzie niezwykle trudne. Tym bardziej, że gdynianie dysponują mocno ograniczonym budżetem. Dlatego zdecydowano się zatrudnić trzech zagranicznych młodziaków – Djordje Kaplanović, Emir Ahmedović oraz Maxim Morozov – mają wspólnie zastąpić w składzie Galdikasa. Czy im się uda?

Obwodowi: Anthony Hickey, Sebastian Kowalczyk, Filip Matczak, Przemysław Frasunkiewicz, Przemysław Żołnierewicz, Wojciech Czerlonko, Karol Kamiński, Bartosz Jankowski, Jędrzej Szymański, Marcin Wieluński,
Podkoszowi: Jakub Parzeński, Piotr Szczotka, Djordje Kaplanović, Emir Ahmedović, Maxim Morozov, Michał Kołodziej,
Trener: Tane Spasev

12. Polpharma Starogard Gdański

Nowy trener – Dariusz Szczubiał i nowy prezes – Jarosław Poziemski w ostatnich tygodniach wykonali kawał bardzo dobre roboty. Na Kociewiu zbudowano naprawdę świetny zespół, który może postraszyć wszystkich na parkietach Tauron Basket Ligi. W ekipie Farmaceutów wystąpią m.in.: Arkadiusz Kobus, Łukasz Diduszko, Tomasz Wojdyła, Marcin Flieger, Daniel Grujić, Roman Szymański oraz powracający po rocznej przerwie Michael Hicks. W dodatku Polpharmę wzmocnili całkiem nieźli obcokrajowcy – J.T. Tiller, Justin Ward oraz Kevin Bailey. W przyszłym sezonie Kociewskie Diabły z pewnością sprawią nie jedną niespodziankę.

Obwodowi: J.T. Tiller, Marcin Flieger, Kevin Bailey, Michael Hicks, Arkadiusz Kobus, Piotr Renkiel,
Podkoszowi: Justin Ward, Roman Szymański, Tomasz Wojdyła, Łukasz Diduszko, Daniej Grujić, Szymon Długosz,
Trener: Dariusz Szczubiał

13. Trefl Sopot

Nowy prezes – Roman Szczepan Kniter, nowy trener – Zoran Martić i w dodatku budżet niższy o 40%. Taka sytuacja musi mieć wpływ na grę Trefla Sopot w przyszłym sezonie. Tym bardziej, że z klubem pożegnali się: Michał Michalak oraz Paweł Leończyk, którzy byli jedynymi jasnymi punktami Trefla w poprzednim sezonie. W pewnym sensie ich miejsce mają zająć: Piotr Śmigielski i Grzegorz Surmacz, ale wszyscy wiemy, że nie są to zawodnicy tego samego formatu. Dlatego też kibice sopockiego klubu spore nadzieje wiążą z zawodnikami zagranicznymi i zdolną młodzieżą. Tyreek Duren ma być nowym liderem Trefla. Ater Majok ma zostać czołowym podkoszowym obrońcą Tauron Basket Ligi. Natomiast Josip Bilinovać ma być człowiekiem od wszystkiego na obwodzie w Treflu. Zaś osoba trenera Martić'a ma sprawić, że Trefl w końcu będzie grał swoją zdolną młodzieżą.

Obwodowi: Tyreek Duren, Josip Bilinovać, Marcin Dutkiewicz, Piotr Śmigielski, Sławomir Sikora, Paweł Dzierżak, Artur Włodarczyk, Paweł Krefft, Michał Kolenda,
Podkoszowi: Ater Majok, Grzegorz Surmacz, Marcin Stefański, Grzegorz Kulka, Jakub Motylewski,
Trener: Zoran Martić

14. MKS Dąbrowa Górnicza

Władze MKS-u Dąbrowy Górniczej na tegorocznym rynku transferowym nie były zbytnio aktywne. Jednym z ich celów było wzmocnienie polskiej rotacji oraz pozyskanie solidnych obcokrajowców. I obiektywnie trzeba przyznać, że swój plan wykonali. Jakub Dłoniak oraz Piotr Pamuła mają wprowadzić do zespołu ekstraklasowe doświadczenie oraz strzelecko wzmocnić MKS. Jednak nie ma co ukrywać – nie są to czołowe nazwiska na parkietach Tauron Basket Ligi. Ale z drugiej strony trener Wieczorek jakimś cudem namówił do gry w MKS-e Rashauna Broadusa. Amerykański rozgrywający w poprzednim sezonie był jedną z gwiazd ligi litewskiej i jego osobą zainteresowane były znacznie większe kluby niż MKS. Dlatego jego pozyskanie przez klub z Dąbrowy Górniczej było nie lada niespodzianką. Za to postacią zupełnie anonimową jest Todd O’Brien, który dotychczas był gwiazdą podrzędnej ligi japońskiej. Sporym znakiem zapytania jest także Sam Dower.

Obwodowi: Rashauan Broadus, Jakub Dłoniak, Piotr Pamuła, Mateusz Dziemba, Marcin Piechowicz, Patryk Wieczorek, Marcin Wit, Aleksander Załucki, Mateusz Szczypiński, Łukasz Majchrowski,
Podkoszowi: Todd O’Brien, Sam Dower, Przemysław Szymański, Paweł Zmarlak, Dawid Boryka, Piotr Zieliński, Jakub Wantuch,
Trener: Wojciech Wieczorek

15. MKS Start Lublin

W Lublinie nie ma i chyba nie będzie wielkich pieniędzy. Dlatego system budowania drużyny nie wiele się zmienił w porównaniu do poprzedniego sezonu. Paweł Turkiewicz ponownie postawił na sprawdzone nazwiska i ściągną do Lublina m.in.: doskonale mu znanego Jana Grzelińskiego, którego prowadził jeszcze w czasach WKK Wrocław. Standardowo Start wzmocnili zupełnie anonimowi obcokrajowcy. Amerykanie: Trency Jackson, Rob Poole oraz Ukrainiec, Igor Chumakov. W poprzednim sezonie sprawdził się jedynie Byron Allen. Jak będzie tym razem?

Obwodowi: Trency Jackson, Jan Grzeliński, Grzegorz Małecki, Alan Czujkowski, Jakub Szczepaniak, Bartłomiej Pelczar,
Podkoszowi: Igor Chumakov, Rob Poole, Jarosław Trojan, Marcin Salamonik, Paweł Kowalski, Bartosz Ciechociński, Adam Myśliwiec, Wojciech Hałas,
Trener: Paweł Turkiewicz

16. Siarka Tarnobrzeg

W Tarnobrzegu, jak to w Tarnobrzegu – nastroje niepoprawnie optymistyczne. Klub z mocno ograniczonym budżetem jak co roku – ze zmiennym szczęściem – postara się zamieszać w Tauron Basket Lidze. Czy im się to uda? Wydaje się, że szanse na to są większe niż przed rokiem. Ponieważ do Tarnobrzega przybyło trzech całkiem niezłych obcokrajowców. Absolwent Uniwersytetu Gonzaga – Gary Bell, którego do gry w TBL namawiał Przemek Karnowski. Do tego doświadczony rozgrywający i była gwiazda ligi ukraińskiej – Eugene Harris oraz środkowy – Zach Robbins. Zbigniew Pyszniak do gry w Siarce namówił także Jakuba Zalewskiego oraz ponownie Łukasza Paula. Natomiast już zdrowy Kacper Młynarski z niecierpliwością czeka na start nowego sezonu.

Obwodowi: Eugene Harris, Gary Bell, Jakub Zalewski, Jakub Patoka, Piotr Pandura, Wiktor Rycerz, Piotr Wolski, Kamil Karliński,
Podkoszowi: Zach Robbins, Kacper Młynarski, Łukasz Paul, Daniel Wall,
Trener: Zbigniew Pyszniak

17. BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski

Stal Ostrów Wielkopolski miała olbrzymi problem z uzyskaniem licencji do gry w Tauron Basket Lidze. Dlatego też niepewny udział beniaminka w TBL znacząco wpłynął na ich skład. Poza zawodnikami, którzy wywalczyli awans niewiele się tam zmieniło. Co więcej, po wywalczeniu awansu okazało się, że pod koszem powstała olbrzymia dziura, którą władze klubu nie zdążyły załatać. Jedynym prawdziwym środkowym w ich składzie jest Amerykanin – Darrius Garrett, którego ma wspierać już 39-letni Wojciech Żurawski. Do tego jedynym klasyczny silny skrzydłowy jest Wojciech Pisarczyk. Jednak czy sam udział w najwyższej klasie rozgrywkowej nie będzie już sukcesem dla klubu i działaczy z Ostrowa Wielkopolskiego?

Obwodowi: Curtis Millage, Deshawn Delaney, Tomasz Ochońko, Adrian Mroczek-Truskowski, Jakub Koelner, Marcin Sroka, Adrian Suliński, Adam Kaczmarzyk, Mateusz Zębski,
Podkoszowi: Darrius Garrett, Wojciech Pisarczyk, Wojciech Żurawski,

Trener: Zoran Sretenović